Na Forum jest 2 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 2 Gości Zarejestrowani Użytkownicy: Brak Najwięcej użytkowników 23 było obecnych 2010-08-30, 10:19
Miasto - Dziennik Koszaliński - Riposta mieszkańca
Zapraszamy do zapoznania się z ripostą do artykułu zamieszczonego poniżej.
Śladem publikacji: „Co roku coraz gorzej?!" - Zły to ptak...
W poniedziałkowym wydaniu „Miasta" (23 czerwca) ukazał się artykuł, który nie pozwolił mi, jako mieszkańcowi Rosnowa, pozostać obojętnym na zasygnalizowaną sprawę. Najeżony znakami interpunkcyjnymi tytuł zwiastujący sensację i skandal przykuł moją uwagę. Tekst Pauli Niwczyk, z ostatniej strony wspomnianego wydania, dotyczył upadku gospodarczo-kulturalnego Rosnowa. Postanowiłem więc oderwać się od opisywania miejsc pięknych-dalekich i powrócić do przepięknej rodzinnej miejscowości. Mieszkam w Rosnowie od urodzenia. W przeciągu ostatnich czterdziestu lat obserwuję zachodzące tu stopniowo przemiany. Większość z nich ostatnimi czasy niestety nie ma nic wspólnego z bezpośrednim zaangażowaniem ludzi. Chciałbym co niektórym przypomnieć, że w opisywanych we wspomnianym artykule latach osiemdziesiątych, nastąpiły gwałtowne zmiany administracyjno-polityczne. I tak z ustroju socrealistycznego przeszliśmy do gospodarki rynkowej oraz demokracji. Jak wszyscy mieszkańcy Rosnowa wiedzą, sam fakt likwidacji jednostki wojskowej był przyczyną przejściowego kryzysu tej miejscowości. Od tamtego czasu zmieniło się oblicze społeczeństwa zamieszkującego osiedle, a tym samym zmieniły się jego potrzeby. Między innymi stracił rację bytu internat wojskowy.
Co do opisywanej w artykule stołówki, to niejeden by chciał, aby taka tu istniała. Odrobina znajomości ekonomii sprawia, że zdaję sobie jednak sprawę, iż bez dotacji istniejących za czasów jednostki wojskowej w Zegrzu Pomorskim, takie przedsięwzięcie - jak na razie - nie utrzymałoby się tu.
O ile dobrze sobie przypominam, Rosnowo nigdy nie miało aspiracji do konkurowania z Mielnem, czy Kołobrzegiem. Turyści przyjeżdżający tutaj od lat oczekują ciszy i spokoju. I nie-zmiennie ją tu odnajdują. A co do czystości jeziora, to zastanawiam się skąd koleżanka-dziennikarka pozyskała taką wiedzę. Bo co innego brudna woda, a co innego bałagan na brzegach jeziora. Ten ostatni to w dużej mierze zasługa bezmyślności przebywających tu ludzi. W ostatnim czasie - niestety - na terenie całej Polski zauważyć można większą niż kiedyś niefrasobliwość w rozrzucaniu śmieci, których nie nadążają sprzątać służby porządkowe. Zjawisko to obserwuję zarówno w takich miastach jak Kraków, czy Częstochowa, jak i w zupełnie małych wioskach. Zaś czystość wody potwierdzają aktualne badania sanepidu. Każdy mieszkaniec terenów wodno-leśnych wie, że czerwiec jest okresem tzw. „kwitnienia wody". To sprawia, że woda jest mętna, lub wygląda na zanieczyszczoną, na jej powierzchni zaś utrzymuje się zawiesina z pyłków wodorostów i drzew. Pragnę również zwrócić uwagę, że Jezioro Rosnowo jest zbiornikiem zaporowym na Radwi i każdy większy opad deszczu powoduje gwałtowne zmętnienie wody.
Nie sposób nie zauważyć również nieścisłości w opisywaniu działalności gospodarczej całej miejscowości. Koleżanka wspomina tu o dwóch budkach z piwem, trzech sklepach spożywczych, punkcie chemiczno-odzieżowym, kwiaciarni i „chylącej się ku upadkowi" poczcie. Patrząc na ostatnie strajki pocztowe, to wygląda na to, że poczta w całym kraju chyli się ku upadkowi, ale to temat na całkiem inny artykuł.
Jeśli by się już uprzeć, żeby wymieniać punkty handlowe i usługowe, to należałoby wspomnieć o dwóch kwiaciarniach, aptece, agencji bankowej, siłowni, kafejce internetowej, trzech agroturystykach, Klubie Osiedlowym z biblioteką oraz jednej budce z piwem i czterech punktach mniejszej lub większej gastronomii. Wspomnieć należy również o istniejącym dużym polu biwakowym, oraz trzech ośrodkach wypoczynkowo-turystycznych. W funkcjonującym Klubie jest sala kinowa. Ze względu na warunki ekonomiczne - póki co - nie odbywają się w nim regularne seanse. Nie sposób tu wymienić wszystkich punktów działalności gospodarczej w Rosnowie, mam nadzieję, że nie obrazi się tu na mnie fotograf, fryzjer, lub ludzie prowadzący tzw. „second-handy" czy handlujących na tzw. „manhattanie". Moim zdaniem jest tu wszystko czego aktualnie potrzebują mieszkańcy tej małej miejscowości oraz przybywający tu turyści. Zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej - jeśli czegoś jeszcze nie ma, a pojawi się na to zapotrzebowanie, to niechybnie coś takiego zostanie stworzone. Nie ma natomiast sensu mnożenie punktów otwartych tylko w sezonie, bo to tak naprawdę nie sprzyja mieszkańcom. Oczywiście miło by było mieć na miejscu operetkę, teatr i pięciogwiazdkowy hotel. Tylko - tak naprawdę - po co? Kto korzystałby z ich usług na tyle często, by się utrzymały?
Nie trzeba być studentem dziennikarstwa, żeby wiedzieć, że „zły to ptak, co własne gniazdo kala", zwłaszcza przez publikowanie informacji niepełnych, lub niesprawdzonych. Temu miejscu potrzeba ludzi zaangażowanych, bez względu na wiek, w jego rozwój a nie złą reklamę. Ten artykuł zaś dla mnie - i dla wielu mieszkańców Rosnowa - był taką właśnie złą reklamą. Zgadzam się z tym, że należy wskazywać na takie bolączki, jak opóźniająca się budowa nowoczesnego placu zabaw. Jednak pochopna ocena stopnia kwalifikacji pracowników, wykonujących znaczne dla tej miejscowości roboty budowlane, jakimi jest docieplenie budynków, jest wykroczeniem poza kompetencje dziennikarza. Bo wolność słowa, to rzecz święta, fakty pozostają jednak faktami.
Z dziennikarskim pozdrowieniem Arkadiusz Mróz
PS. Jak ktoś chce wiedzieć więcej, to pod adresem http://rosnowo.pl jest strona o Rosnowie, a pod adresem: http://rosnowo.com jest forum, na którym toczy się dyskusja a propos tego artykułu...
Miasto - Dziennik Koszaliński
Zapraszamy do zapoznania się z kontrowersyjnym artykułem z gazety Miasto. Dziennik Koszliński.
Sezon za pasem w Rosnowie - Co roku coraz gorzej?!
Rosnowo w latach 80-tych cieszyło się popularnością nie mniejszą niż Mielno czy Kołobrzeg. Czyste jezioro, plaża, kompleks lasów i pobliskie lotnisko stwarzały niezwykle korzystne warunki dla rozwoju usług w tym regionie. Na wakacje zjeżdżały tłumy ludzi z całej Polski: kolonie, wycieczki, rodziny z dziećmi. Czy jest alternatywą dla przepełnionych turystami miejsc również dzisiaj? W minionych latach otwarto internat, pola biwakowe, wybudowano też kempingi turystyczne.
Prawdziwą atrakcją były często organizowane festyny nad wodą, w trakcie których samolot wyrzucał cukierki z pokładu na plażę, a dla wszystkich były: wata cukrowa, loterie, konkursy, a wieczorem dyskoteki w klubie „Galaxy". Życie w Rosnowie kwitło.
Dziś ciężko mówić o jakimkolwiek rozwoju w tej wsi. Faktem jest ocieplanie bloków przez niewykwalifikowanych robotników. Jednak nie ma już lotniska, nie ma też. internatu. Imprezy organizowane są sporadycznie. Zostało tylko brudne jezioro i połamane ławeczki przy plaży. Mieszkańcy narzekają - Tutaj nie ma miejsca, gdzie dzieci mogłyby spędzać czas. Zlikwidowano plac zabaw, ostatnią atrakcję, jaka pozostała na osiedlu - żali się Agnieszka Narodzonek - mieszkanka Rosnowa.
Czy jednak to, co zostało, jest w stanie uczynić ponownie to miejsce główną atrakcją turystyczną regionu? - Co roku jest gorzej. Lody i hamburgery sprzedają się dobrze, choć nie tak jak kiedyś. Kupują tylko miejscowi. W tej wsi brak jakichkolwiek inwestycji. Samo jezioro jest zaniedbane. Brak rowerków wodnych, łódek do wynajęcia. I wreszcie - brak turystów. Kolejną wadą jest transport: nie ma już ciuchci, a w niedzielę, dzień najbardziej do-godny dla wypoczynku, do Rosnowa można się dostać tylko z samego rana, po siedemnastej nic ma mowy o powrocie. A ludziom, nawet miejscowym przydałoby się coś więcej. Sam rozbudowałbym się, gdyby nie fakt, że każdy kawałek placu lodziarni należy do innego właściciela, a ja wydzierżawiam samą budkę - relacjonuje Dariusz Sak, właściciel punktu sprzedaży.
Większość dorosłych pracuje, ubiera się i żywi w Koszalinie. Tam szuka też miejsc zabawy dla swych dzieci i tanich restauracji. Rosnowo liczy 3000 mieszkańców. Działają 3 sklepy spożywcze, punkt chemiczno-odzieżowy, kwiaciarnia, dwie budki z piwem i chyląca się ku upadkowi poczta.
Niewiele potrzeba, żeby przyczynić się do rozwoju tego miejsca. Nowe sklepy, czy punkty małej gastronomii: kawiarnia, stołówka, w której można by zjeść obiad, lokalik z tureckim kebabem, bar sałatkowy - to tylko niektóre pomysły czekające na realizację przed pełnego wiary przedsiębiorcę. Paula Niwczyk
Modernizacja plaży
Trwają prace modernizacyjne terenu rekreacyjnego przy rosnowskiej plaży. Po instalacji stołów i ławek przyszła kolej na podest obok części "tanecznej". Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z prowadzonych prac - foto Scypionus
Budowa drogi
Zgodnie z planami Urzędu Gminy w Manowie, w Rosnowie rozpoczęto budowę drogi do bloku nr 35A. 17 czerwca br. wkroczył do akcji ciężki sprzęt oraz robotnicy. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z prowadzonych prac oraz filmu (dostęp z menu Download) - foto i film Scypionus
Festyn z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka
W dniu 31.05.2008r. (sobota) odbyła się kolejna edycja corocznego festynu z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka. Plan imprezy zawierał:
11:00 - rozpoczęcie turnieju siatkówki (zapisy do godziny 10:45)
ok. 11:00 - pokaz sprawności jednostki antyterrorystcznej
11:00-12:30 - gry i zabawy dla dzieci (konkursy sprawnościowe, plastyczne...)
ok. 13:30 - pokaz sprawności Ochotniczej Straży Pożarnej
14:00 - "podniebna niespodzianka"
14:00-14:30 - pieczenie kiełbasek dla najmłodszych
19:30-24:00 - zabawa taneczna pod gwiazdami
Jednocześnie na lotnisku Aeroklubu Koszalińskiego w Zegrzu Pomorskim w sobotę, odbywała się impreza "Od najmłodszych lat z głową w chmurach” . Aeroklub dał możliwość zwiedzania i oglądania samolotów od środka oraz inne atrakcje. Na trasie Rosnowo-Aeroklub kursował bus, który zawoził wszystkich chętnych.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z imprez oraz filmów dostępnych w dziale Download - info, film i foto Ra_Sta, Scypionus i Sylwek
Wędkarski Dzień Dziecka
Na łowisku w Rosnowie nieopodal budki ratownika PZW Koło nr 61 organizuje w dniu 1 czerwca br. zawody wędkarskie dla dzieci i młodzieży. Oprócz zawodów zaplanowane są również różne konkurencje, w których nasi najmłodsi będą mogli sie zmierzyć. Przewidziane są upominki dla każdego zawodnika. Start około godziny 15:00. - info Wolo
Koło Miejskie Polskiego Związku Wędkarskiego w Koszalinie zaprasza na spławikowe zawody wędkarskie z okazji Dnia Dziecka. Odbędą się one w niedzielę 1 czerwca na łowisku „Wyspa” koło Rosnowa w dwóch kategoriach wiekowych. Szczegółowych informacji można zasięgnąć telefonicznie (nr 0-602-40-77-87). - info www.gk24.pl
Zawody wędkarskie
W niedzielę 18 maja br. koło wędkarskie „Przylesie” zaprasza wszystkich chętnych na łowisko „Wyspa” w Rosnowie. Zaplanowano mistrzostwa koła w wędkarstwie spławikowym, zawody spinningowe, zawody wędkarskie metodą gruntową. Zbiórka na łowisku o godz. 7. Wpisowe – seniorzy 10 zł, pozostali 5. Informacje – klub „W Klocku”, tel. 0-94 345-40-61, 0-600-23-76-21 - info www.gk24.pl